![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
dobiega końca! Zobacz trailer filmu "W poszukiwaniu
legendy" (WMV, 7 MB).
» Rejs Roku » Wyprawa Roku » "Stary" pokonał Przejście
» Powitanie "Starego" w Vancouver » Roald Amundsen
» Northwest Passage
ostatni etap: USA - Polska
poprzedni etap: Ameryka Pn i Pd
pozycja jachtu: zobacz mapę...
kontakt z załogą: tel. 0088 1631573710
![]() ![]() Rybacka osada na wyspie św. Pawła Pędziliśmy na silniku w stronę wyspy św. Pawła, uciekając co tchu przed sztormem, który zbliżał się do nas z południa. Nurtowało nas pytanie "kto będzie pierwszy na wyspie i jak może wyglądać nasze spotkanie?" Udało się, dotarliśmy na wyspę wieczorem, a sztorm miał uderzyć ok. 1-szej w nocy. Po kilkudziesięciu minutach od przypłynięcia mieliśmy już znajomych i ciągle poznawaliśmy nowe osoby. Padały różne propozycje spędzenia wieczoru, wybraliśmy jednak wspólną kolację z człowiekiem, który nas przywiózł do osady ludzi zajmujących się połowem krabów. Po kolacji byliśmy już zaproszeni następnego dnia na lunch i diner, pierwszy posiłek w domu, natomiast drugi w fabryce zajmującej się przetwarzaniem krabów i ryb. Wstałem rano, a wiatru nie ma. Pomyślałem, ze te prognozy nic nie znaczą. Poszedłem jednak szybko na internet i zobaczyłem, że niż się nadal zbliża, zwolnił i osłabł do 45 węzłów. Już po południu wiało mocno z zachodu, a wieczorem idąc z Dominikiem na spacer uświadomiłem sobie, że da się na klifie fruwać na kurtce. Niezły numer - staje się dokładnie w tym miejscu, gdzie latając na paralotni ma się wydmuch w kierunku pionowym, otwiera się kurtkę, rozkłada ręce, lekkie odbicie i wiatr zabiera do góry na wysokość - nie tak dużą - około 1m, może trochę więcej. Dziwne uczucie, bo wraca się z powrotem na klif, gdzie przy normalnych warunkach, człowiek potoczyłby się na dół jak kłoda. Bawiłem się tak kilkanaście minut, a wiało około 50-55 węzłów. Sztorm uderzył spóźniony o parę godzin. Więc jednak bestia przyszła, a prognozy się sprawdziły. Fala na morzu tworzyła się coraz większa, a wieczorem zaczęło grzmieć, co utrudniało spanie za falochronem. W następnym dniu wiało dalej, więc nie można było wypłynąć. Poszliśmy oglądać uchatki - fajne zwierzaki tylko troszkę śmierdzą. Poza tym wydają dziwne dźwięki, jakby cały czas bekały. Jedną z nich otoczyliśmy z Dominikiem z dwóch stron. Obudziła się i nie była bynajmniej kochaną foczką. Krzyczała głośno jak oszalała coś w rodzaju "fu". Robiła to tak agresywnie, że Tomek zaczął uciekać. Wracając na jacht zapytałem Tomka i Dominika co, ich zdaniem, było powodem takiego zachowania zwierzaka i co oznaczały te krzyki. Koledzy skomentowali to krótko "też byś krzyczał k... gdybyś się obudził i zobaczył dwie foki obok łóżka". Na wyspie oglądaliśmy jeszcze zbiorniki z wodą, które zainteresowały nas swoją konstrukcją. Były potężne pomimo tego, że były wykonane z drewna. Drewno było opasane dużą ilością cieniutkich pierścieni z drutu. To było niesamowite. Od razu nasuwało się pytanie "ile takich drutów przy pełnym zbiorniku może strzelić, żeby zbiornik wytrzymał?" A kataklizm byłby straszny - fala ze zbiornika zmyłaby zapewne parę domów zanim dotarłaby do zatoki. To jak scenariusz filmu katastroficznego, w którym potężny zbiornik w osadzie kraberów nie wytrzymuje naporu wody i strzela. Sławek Skalmierski, 2006-10-12 (oprac. Z.S.) ![]() Uwaga! Relacja objęta jest prawami autorskimi. Nie można wykorzystywać jej treści bez zgody autora. ostatnia aktualizacja: 2009-04-21, 07:56 |
Wojewoda
Śląski
Rektor AE
w Katowicach
Rektor AM
w Katowicach
Dyrektor ŚCCS
w Zabrzu
Rektor PŚ
w Gliwicach
Prezydent
miasta Gliwice
















